Kurczak w płatkach kukurydzianych i ziemniaczki w rozmarynie z piekarnika, brokułek i jogurtowy akcent.
Przepyszny obiad na dwa dni, którego przygotowanie wbrew pozorom zajmuje niewiele, jest smaczny, niskokaloryczny, pożywny, zbilansowany i co najważniejsze- satysfakcjonujący, bo bardzo prosty do zrobienia, efektowny i przepyszny. Można go zastosować jako jedzenie na imprezę- jest szybki do odgrzania w piecu bez utraty chrupkości, wystarczy go po prostu podać na drewnianej podstawce do przegryzania jako przekąska wraz z ketchupem lub sosem tysiąca wysp. Najważniejsze jest to, że w zasadzie od włożenia do pieca robi się samo, a jednak nie jest to gotowiec- przygotowanie takiego obiadu daje niezłe poczucie sprawczości i umiejętności, a nie da się tego zepsuć czy przesuszyć!
U mnie klasycznie wersja bez glutenu, bez mleka, z uwzględnieniem kuchni hashi :)
Składniki/ lista zakupów:
Na cztery porcje, czas przygotowania wraz z pieczeniem- 60 minut
Dwie lub trzy piersi z kurczaka, ok. 500-600 gramów
1 kg młodych ziemniaków (mogą być też stare, jednak pamiętać o ich obraniu przed krojeniem).
Brokuł, główka
Płatki kukurydziane- 120 gram (lub 3-4 szklanki)
Przyprawy: 1 łyżeczka płatków chilli lub ostrej papryki/pieprzu cayenne, 2 łyżeczki słodkiej papryki, 2-3 ząbki czosnku lub łyżeczka czosnku suszonego, 2 łyżeczki soli
3 łyżki oleju i/lub łyżka roztopionego masła
Ciasto do panierowania:
6 łyżek mąki (u mnie bez glutenu, mąka ryżowa)
2 łyżki jogurtu (może być jogurt koko!)
6 łyżek wody lub 8-10 łyżek mleka/napoju roślinnego
Składniki na ciasto wymieszać, ma być ono dość gęste i oblepiać dobrze pierś, jednak nie za grube. W razie potrzeby dodać płynu, aby je rozluźnić. Dzięki zawartości jogurtu ciasto lepiej przylega do piersi, tworzy okluzję, dzięki której przy pieczeniu wilgoć z piersi zostaje w środku. Co za tym idzie, filety są wilgotne w środku a na zewnątrz chrupiące :)
Po przygotowaniu ciasta zabieramy się za filety z kurczaka.
Potrzebujemy je przekroić w połowie z grubości. Jak przekroić filet z kurczaka? Robimy to naciskając dłonią od góry, całą jej powierzchnią na pierś, a następnie ustawiając nóż w pozycji poziomej i wkrajając się w połowie grubości pomiędzy ręką a blatem, na którym leży pierś. Działamy trochę tak, jak byśmy przekrajali bułkę- przesuwamy nożem, pod skórą, przez całą powierzchnię piersi dzieląc na dwie części. Następnie, przekrojoną po grubości pierś kroimy jeszcze raz, tym razem po szerokości, na dwie lub więcej części, w zależności od preferencji- czy chcemy jeść większe kotlety, czy raczej nuggetsy. Obsypujemy mieszanką przypraw, zostawiamy na przynajmniej 15 minut.
W czasie, gdy marynujemy kurczaka, zabieramy się za pyrki, kartofle, ziemniaczki. Nastawiamy piekarnik na 180 stopni, jeżeli są młode to myjemy i w miarę możliwości szorujemy z brudu, a skórkę zostawiamy. Jeżeli są stare, myjemy je i obieramy ze skórki. Kroimy je w plastry, na oko o grubości 1 cm. Mieszamy w misce z 2-3 łyżkami oleju, dodajemy 2 łyżeczki suszonego rozmarynu lub 1 łyżką świeżego, posypujemy solą (możemy zrobić to również po upieczeniu). Kładziemy na blachę przykrytą papierem do pieczenia, wstawiamy do piekarnika, 180 stopni, 20 minut. Po upływie tego czasu ich nie wyciągamy; dodamy do piekarnika pierś, także łącznie ziemniaczki będą się piekły około 20 minut.
Po wstawieniu ziemniaków przygotujemy brokuła. U mnie- ugotowany na parze, pod przykrytym durszlakiem nałożonym na garnek, bo nie mam parowaru. Rzadko korzystam, więc szkoda mi pieniędzy i miejsca- doraźnie posługuję się taką konstrukcją:
Brokuła myjemy, oddzielamy różyczki bądź obcinamy łodygę tak, aby cały zmieścił się do naczynia, w którym będziemy go gotować. Na parze- posypujemy solą i zagotowujemy wodę, pichcimy około 15, maksymalnie 20 minut na średnio-ostrym ogniu (u mnie 7-9 na kuchence); gotowanie tradycyjne- do 15 minut, ogień 6-7, aby nie utracić cennych wartości odżywczych.
Po wstawieniu brokuła powinno nam zostać jeszcze 10-15 minut czasu oczekiwania na ziemniaki. Ten czas wykorzystujemy na mielenie płatków malakserem/blenderem kielichowym i na panierowanie kurczaka. Płatki mielimy na około 1/4, 1/3 dotychczasowej wielkości płatków, np. na połowy mocy urządzenia miksującego.
Ustawiamy na blacie kolejno od lewej pojemniki: piersi, ciasto, płatki, blacha pokryta papierem. Piersi moczymy w cieście, kładziemy w płatkach i obsypujemy nimi pierś od góry tak, aby pokryły całą jej powierzchnię.
Przekładamy na blachę, spryskujemy oliwą/olejem/rozpuszczoną łyżką masła. Ja smaruję łyżką roztopionego masła za pomocą silikonowego pędzelka, ale ostrożnie, aby nie strącić płatków. Z kolejnymi piersiami postępujemy tak samo, przekładamy na blachę.
Wkładamy blachę do pieca na górne raszki i pieczemy wraz z ziemniakami 20 minut. Pod koniec pieczenia, na ostatnie 5 minut zwiększamy temperaturę do 220 stopni i włączamy funkcję grilla, aby przypiec je od góry, o ile płatki już nie zbrązowiały. Pamiętajmy tylko, że mniejsze kawałki kurczaka będą piec się krócej- nuggetsy pieczmy maksymalnie 15 minut od włożenia do rozgrzanego pieca.
Podajemy z sosem czosnkowym, tzatziki, lub klasyczną mizerią. Można rozważyć np. wymieszanie jogurtu naturalnego z sokiem z połowy limonki- jest to ostatnio moje ulubione połączenie.
Smaczności!

Komentarze
Prześlij komentarz